Autonomiczne ciągniki, GPS, drony i rolnictwo precyzyjne są miarą nowoczesności. Tymczasem jedna z najważniejszych zmian zachodzi tam, gdzie nie sięga ludzkie oko czyli pod powierzchnią, w mikrobiologii gleby, na powierzchni nasion i w ryzosferze.
W tym kontekście coraz większego znaczenia nabierają Efektywne Mikroorganizmy oraz szerzej rozumiane technologie mikrobiologiczne w rolnictwie.
Ich rosnąca rola wpisuje się w zmianę podejścia do produkcji roślinnej: zamiast koncentrować się wyłącznie na zwalczaniu skutków problemów, nowoczesna agrotechnika coraz mocniej interesuje się zarządzaniem biologicznym środowiskiem gleby i rośliny.
To przejście od pytania czym zwalczyć problem, do znacznie szerszego:
„Jak stworzyć warunki biologiczne sprzyjające glebie, korzeniom i roślinom?”
Właśnie w tym modelu widać wartość EM w nowoczesnym rolnictwie.
Rynek mikroorganizmów w rolnictwie rośnie a biologizacja rolnictwa przestaje być niszą.
Według danych Future Market Insights wartość globalnego rynku mikrobiologicznego zaprawiania nasion ma wzrosnąć z 1,3 mld USD w 2025 roku do 5,0 mld USD w 2036 roku. Oznacza to prognozowaną średnioroczną stopę wzrostu na poziomie 12,8%.
Za wzrostem stoją m.in.:
- presja regulacyjna i ograniczanie części środków ochrony roślin,
- rozwój biologicznych metod produkcji,
- zainteresowanie mikroorganizmami uczestniczącymi w procesach związanych z dostępnością składników pokarmowych,
- potrzeba poprawy warunków startowych roślin,
- rozwój mikrobiologicznych metod zaprawiania nasion.
Przykładem są rozwiązania wykorzystujące szczepy takie jak Bacillus aryabhattai, badane i stosowane w kontekście procesów związanych z dostępnością azotu i fosforu, podobnie jak Bacillus megaterium i Bacillus subtillis.
Jak zauważa ekspertka rynkowa Nandini Roy Choudhury, mikrobiologiczne zaprawianie nasion przechodzi z fazy „biologicznej obietnicy” w stronę „seed-pack economics”.
Dla rynku liczy się już nie tylko obecność określonych mikroorganizmów, lecz także ich przeżywalność na ziarnie, skuteczność oraz możliwość wykorzystania w istniejących systemach zaprawiania.
Dla technologii takich jak EM w rolnictwie jest to istotny sygnał: mikrobiologia coraz częściej staje się częścią technologii produkcji, a nie wyłącznie dodatkiem do niej.
Efektywne Mikroorganizmy, gleba i ryzosfera
Jednym z najważniejszych obszarów biologizacji jest ryzosfera, czyli strefa gleby znajdująca się pod bezpośrednim wpływem korzeni.
To tutaj zachodzą intensywne interakcje między korzeniami, mikroorganizmami, materią organiczną oraz składnikami pokarmowymi.
Dlatego wartość Efektywnych Mikroorganizmów w uprawie roślin należy analizować szerzej niż przez pryzmat pojedynczego zabiegu.
EM wpisują się w koncepcję świadomego zarządzania środowiskiem mikrobiologicznym gospodarstwa począwszy od gleby i materii organicznej po strefę korzeniową roślin.
Nowoczesne rolnictwo zaczyna bowiem traktować mikrobiologię jako cały system, a nie pojedynczy produkt.
Mikrobiologiczne zaprawianie nasion – biologia od pierwszego dnia
Szczególnie istotnym kierunkiem rozwoju jest biologiczne przygotowanie nasion.
Pierwsze godziny i dni po siewie mają ogromne znaczenie dla późniejszego rozwoju roślin. Dlatego nauka bada zarówno mikrobiologiczne, jak i fizyczne sposoby poprawy warunków startowych.
Badania zespołu Dziwulska-Hunek et al. (2022) z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie wykazały, że stymulacja nasion światłem czerwonym (RL), generowanym przez naświetlacze halogenowe, wiązała się ze wzrostem plonu ziarna pszenżyta odmiany Moderato o 46%, a żyta odmiany Dańkowskie Diament o 59%.
Z kolei badania Janas i Grzesika dotyczące fal radiowych wskazywały na redukcję patogenów o 50–80% w przypadku buraka i kopru przy zastosowaniu generatora RFG 3C PLUS.
W przypadku pola elektromagnetycznego obserwowano m.in. zwiększenie zdolności kiełkowania koniczyny o około 3–5% oraz wyższą zawartość chlorofilu w liściach.
Metoda Vitaseed, wykorzystująca urządzenia Optigrow Vitalizer 90, pokazuje natomiast potencjał skracania procesów technologicznych: aktywacja początkowych faz kiełkowania przy wykorzystaniu wody i powietrza może trwać 1–3 dni, podczas gdy tradycyjne metody kondycjonowania wymagały 1–3 tygodni.Wyniki te pokazują szerszy trend: coraz większa część wartości plonu może być budowana poprzez świadome przygotowanie biologicznego i fizjologicznego środowiska rośliny już na etapie nasiona.
Kolejnym ważnym trendem jest tworzenie warunków wspierających funkcjonowanie pożytecznych mikroorganizmów.
Dobrym przykładem są badania nad otoczkowaniem nasion mlekiem w proszku. Może ono pełnić funkcję pożywki dla Bacillus subtilis, wspierając tworzenie mikrośrodowiska sprzyjającego mikroorganizmom oraz kolonizacji ryzosfery.
Mączka z gorczycy stosowana w ilości 15 g/kg ziarna w formie zaprawy mokrej może natomiast ograniczać presję Fusarium i poprawiać wigor siewek pszenicy.
Badania Mondéjar-López et al. (2022) wskazują również na potencjał nanocząsteczek chitozanu w działaniu przeciwko Aspergillus i Fusarium oraz stymulowaniu wzrostu masy pędów i korzeni zbóż.
Ponownie nie są to badania nad EM. Ich znaczenie dla szerszego obrazu jest jednak bardzo duże.
Pokazują, że przyszłość biologizacji może polegać nie na znalezieniu jednej „cudownej” substancji, lecz na projektowaniu korzystnego mikro-ekosystemu gleby, nasiona i korzenia.
Rozwój biologicznych technologii rolniczych niesie również wyzwania. Jednym z największych jest stabilność i przeżywalność mikroorganizmów.
Mikroorganizm musi nie tylko wykazywać pożądaną aktywność. Musi również przetrwać przygotowanie preparatu, aplikację, transport i zależnie od technologii okres przechowywania.
Jak wykorzystać EM Multi Grower do zaprawiania własnego materiału siewnego?
Biologizacja rolnictwa nabiera największego znaczenia wtedy, gdy można przełożyć ją na konkretny zabieg wykonywany bezpośrednio w gospodarstwie. Jednym z takich zastosowań jest zaprawianie własnego materiału siewnego preparatem EM Multi Grower.
Preparat jest przeznaczony do mikrobiologicznego zaprawiania nasion oraz wspierania roślin w początkowym okresie wegetacji. Według aktualnych zaleceń producenta standardowa dawka przy zaprawianiu nasion wynosi 250 ml EM Multi Grower na 100 kg materiału siewnego, natomiast w przypadku roślin bobowatych zalecana dawka wynosi 500 ml na 100 kg nasion.
W praktyce oznacza to, że ilość preparatu można łatwo dostosować do wielkości partii przygotowywanego materiału:
- 25 kg nasion – ok. 62,5 ml EM Multi Grower,
- 50 kg nasion – 125 ml,
- 100 kg nasion – 250 ml,
- 500 kg nasion – 1,25 l,
- 1 tona nasion – 2,5 l preparatu.
W przypadku bobowatych dawkę należy odpowiednio podwoić, zgodnie z zaleceniem producenta.
Najważniejsza jest równomierność pokrycia
Celem zaprawiania nie jest przemoczenie materiału siewnego, lecz możliwie równomierne naniesienie preparatu na powierzchnię nasion. Materiał można zaprawiać w przeznaczonej do tego zaprawiarce, mieszalniku lub innym urządzeniu pozwalającym na dokładne wymieszanie nasion z niewielką ilością cieczy.
Materiały dotyczące stosowania EM Multi Grower wskazują, że przy dawce 250 ml/100 kg nasion preparat należy dokładnie rozprowadzić po materiale siewnym, a w razie potrzeby można go rozcieńczyć wodą, aby uzyskać bardziej równomierne pokrycie.
Praktycznie oznacza to kilka prostych zasad:
Odmierz ilość nasion przeznaczoną do zaprawienia. Dzięki temu można precyzyjnie wyliczyć potrzebną dawkę preparatu.
Odmierz odpowiednią ilość EM Multi Grower. Dla zbóż, kukurydzy czy rzepaku punktem odniesienia jest 250 ml/100 kg nasion.
Podawaj preparat stopniowo podczas mieszania. Pozwala to uniknąć miejscowego nadmiernego zwilżenia i poprawia równomierność pokrycia.
Kontynuuj mieszanie do momentu, gdy cała partia materiału będzie równomiernie potraktowana.
Zwróć uwagę na właściwości nasion. Szczególnej ostrożności wymagają gatunki bardziej wrażliwe na nadmierne uwilgotnienie.
Możliwe jest wykonania zabiegu 1–7 dni przed siewem, jak również nanoszenia EM Multi Grower na nasiona wcześniej zaprawione.
Alternatywą może być krótkie moczenie nasion
EM Multi Grower można wykorzystać do krótkiego moczenia nasion w 5-procentowym roztworze preparatu na około 5 minut.
W gospodarstwach dysponujących większymi partiami własnego materiału siewnego bardziej praktyczne jest jednak zazwyczaj równomierne nanoszenie preparatu podczas mieszania nasion, ponieważ pozwala lepiej kontrolować ilość cieczy i skalować zabieg.
Szczególna uwaga przy nasionach bobowatych,dawka to 500 ml EM Multi Grower na 100 kg nasion. Są to jednak nasiona wymagające ostrożnego obchodzenia się podczas zaprawiania, szczególnie przy metodach związanych z moczeniem.
Dlatego w praktyce warto trzymać się przede wszystkim aktualnych zaleceń znajdujących się na etykiecie i unikać nadmiernego zwilżania materiału.
EM Multi Grower a nasiona wcześniej zaprawione
Istotną zaletą z punktu widzenia gospodarstwa korzystającego z własnego materiału siewnego jest możliwość zastosowania EM Multi Grower również na nasiona, które zostały wcześniej zaprawione.
Produkt ten może być nanoszony na wcześniej zaprawione nasiona, a także stosowany w technologii zaprawiania razem z inną zaprawą.
W tym miejscu warto jednak zachować praktyczną ostrożność. Ponieważ EM Multi Grower jest preparatem zawierającym żywe mikroorganizmy, kompatybilność z konkretną chemiczną zaprawą powinna być sprawdzona na podstawie aktualnych zaleceń producentów obu produktów. Nie każda substancja czynna oddziałuje na mikroorganizmy w taki sam sposób.
W takich sytuacjach warto skontaktować się z naszymi doradcami.
Biologia zaczyna się jeszcze przed siewem
Własny materiał siewny często postrzegany jest przede wszystkim przez pryzmat jego zdolności kiełkowania, czystości i zdrowotności. Biologiczne zaprawianie dodaje do tego jeszcze jeden element jakim jest zarządzanie mikrobiologicznym środowiskiem nasiona od początku jego kontaktu z glebą.
EM Multi Grower zawiera kompozycję Efektywnych Mikroorganizmów obejmującą m.in. bakterie kwasu mlekowego, bakterie fotosyntetyzujące, drożdże, Azotobacter oraz inne mikroorganizmy symbiotyczne. Producent pozycjonuje preparat jako mikrobiologiczną szczepionkę wspierającą kiełkowanie i rozwój systemu korzeniowego oraz ograniczającą rozwój niekorzystnej mikroflory.
Właśnie dlatego zaprawianie nasion EM można potraktować nie tylko jako dodatkowy zabieg, lecz jako pierwszy etap biologicznego prowadzenia plantacji.
Zamiast wprowadzać mikroorganizmy dopiero wtedy, gdy roślina znajdzie się w sytuacji stresowej, możemy zacząć budować jej środowisko mikrobiologiczne już na powierzchni własnego materiału siewnego.
To dobrze pokazuje, na czym w praktyce polega zmiana z rolnictwa reaktywnego na biologiczne: nie czekamy wyłącznie na problem lecz zaczynamy zarządzać warunkami rozwoju rośliny jeszcze przed siewem.
EM zamiast „więcej chemii”? Przyszłość będzie bardziej złożona
Najważniejsza zmiana zachodząca w rolnictwie nie polega na prostym zastąpieniu jednego produktu drugim.
Zmienia się cały sposób myślenia.
Model reaktywny: problem-> interwencja->eliminacja, jest stopniowo uzupełniany przez model biologiczny, w którym coraz większą uwagę poświęca się kondycji gleby, ryzosferze, mikroorganizmom i procesom zachodzącym w materii organicznej.
Dlatego Efektywne Mikroorganizmy należy postrzegać przede wszystkim jako część szerszego trendu biologizacji rolnictwa.
Nie chodzi o „mikroorganizmy zamiast technologii”. Chodzi o technologię wykorzystującą mikroorganizmy.
Rolnictwo przyszłości najprawdopodobniej nie będzie wyborem między naturą a technologią.
Będzie połączeniem obu.
Fizyczna stymulacja nasion, biopolimery, mikrobiologiczne zaprawianie, precyzyjna aplikacja, analiza gleby i zarządzanie mikrobiomem mogą tworzyć jeden zintegrowany system.
W takim modelu Efektywne Mikroorganizmy mają szczególną rolę: kierują uwagę z samej rośliny na cały biologiczny ekosystem, w którym roślina funkcjonuje.
W świecie ograniczonych zasobów, zmian klimatycznych i rosnącej presji na ograniczanie części środków chemicznych wartość mikrobiologii może więc systematycznie rosnąć.
Przyszłość rolnictwa może zależeć nie tylko od większych maszyn i dokładniejszych algorytmów, ale również od miliardów mikroorganizmów funkcjonujących w glebie i bezpośrednim otoczeniu korzeni.
Pytanie nie brzmi już więc, czy mikrobiologia będzie częścią nowoczesnego rolnictwa.
Pytanie brzmi: jak skutecznie nauczymy się zarządzać jej potencjałem?